Śnieżnik

Śnieżnik -1425 m n.pm –najwyższy szczyt Masywu Śnieżnika

Czas wychodzenia: 2 godziny 15 minut

Widok ze Śnieżnika o wschodzie Słońca (fot. A. Olchawska)

Żółtym szlakiem wychodzimy z Kletna (parking płatny). Mijamy niewielki Muzeum Ziemi – Park Jurajski, stragany z pamiątkami. Idziemy dalej. W pobliżu znajdują się nieczynne kamieniołomy: Kletno I i Kletno II. Wchodzimy na teren Śnieżnickiego Parku Narodowego. Wzdłuż drogi szemra Kleśnica. Kleśnica. Po około 20 minutach dochodzimy do Jaskini Niedźwiedziej.

Jaskinia ta została odkryta w 1966 r. przez robotników pracujących w kamieniołomie Kletno III. W 1977r. została ona uznana za rezerwat przyrody. Turyści mogą ją zwiedzać od 1983r. Wstęp do jaskini kosztuje 14/19zł. Zwiedzanie odbywa się grupach do 15 osób z przewodnikiem i trwa około 45 minut. Trzeba dokonać wcześniejszej rezerwacji biletów! Trasa jest oświetlona. Zwiedzanie odbywa się wygodnymi chodnikami. Krótko mówiąc nie ma adrenalinki. Zabronione jest dotykanie szaty naciekowej.

Turystom udostępniono interesującą, choć niewielką część korytarzy. Poniżej trasy turystycznej są korytarze i komory udostępniane speleologom i naukowcom (w pawilonie wejściowym można obejrzeć film z eksploracji niedostępnej części jaskini). Wyprawa tam jest doświadczeniem dość ekstremalnym. Przejścia są wąskie, zaciski liczne a wszędzie pełno błota. Na końcu jest niezwykły Korytarz Diamentowy zamknięty zawaliskiem. Znajdują się tam okazałe, śnieżnobiałe nacieki. Aby nie niszczyć tak unikalnych form, wchodząc do tego korytarza należy się przebrać w czyste ubrania.

Jaskinia Niedzwiedzia (fot. A. Olchawska).

Idąc dalej żółtym szlakiem przechodzimy przez kładkę. Do wyboru są 2 opcje: podążanie za szlakiem, gdzie droga jest bardziej stroma, otoczenia fajniejsze, a jak popada to ścieżka zamienia się w dosyć rwący potok, lub szutrówka. Po godzinie docieramy na Przełęcz Śnieżnicką, gdzie las się kończy. Znajduje się tu węzeł szlaków. Idziemy w górę. Najpierw podejście jest dosyć strome, później łagodnieje. Po kwadransie jesteśmy na Hali Pod Śnieżnikiem. Znajduje się tu schronisko (1218m).

Schronisko Na Śniezniku (fot. A. Olchawska).

Schronisko Na Śnieżniku zbudował w 1862r. góral ze Szwajcarii sprowadzony na polecenie niderlandzkiej królewny Marianny Orańskiej. Wcześniej znajdowały się tam szałasy pasterskie. Warunki są, jak to w schronisku, przeciętne. Wspólne łazienki (jak chcesz wziąć prysznic, musisz dodatkowo zapłacić, nie ważne, że wykupiłeś nocleg!), dosyć zimno. Jedzenie też bez rewelacji (pierożki 10 zł); zamówiłam makaron z borówkami a dostałam rozgotowaną brejkę przykrytą 2 łyżkami dżemu jagodowego – fuj! Atmosfery tu nie uświadczysz. Mnie jednak zachciało się wschodu słońca na szczycie…

Raniutko spod schroniska ruszamy szlakiem zielonym. Początkowo idziemy przez las, później wchodzimy w piętro kosodrzewiny. Równolegle do naszego zielonego, biegnie czeski szlak czerwony. Po 30 minutach jesteśmy na szczycie i nic nie zasłania nam widoków :) Możemy wyjść na usypany kopiec i odpocząć na drewnianej ławeczce. Wschód Słońca na Śnieżniku (fot. A. Olchawska).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s