Rumunia – praktycznie informacje

słoneczniki (fot. A. Olchawska).

Oto kilka rzeczy o których warto wiedzieć wybierając się do Rumunii:

1. Informacje ogólne:

  • Obowiązuje czas o godzinę późniejszy niż w Polsce.
  • Granicę przekraczamy na paszport lub dowód.
  • Ceny są nieco wyższe niż u nas.
  • Bardziej opłaca się wymienić w Polsce złotówki na euro, a w Rumuni euro na leie niż kupować leie w Polsce.
  • Jest bezpiecznie. Serio!
  • Kultura osobista Rumunów robi wrażenie! Nie ważne, czy idziecie do restauracji czy wędrujecie przez zabitą dechami wieś, napotkani przez Was mieszkańcy będą bardzo zwracać uwagę na to co i w jakiej formie do Was mówią, jak Was traktują etc. Nawet na niektórych znakach drogowych zobaczycie eleganta w kapeluszu i butach na obcasie.

elegancik

  • Religią dominującą jest tam prawosławie. Znaleźć kościół rzymskokatolicki nie jest tak łatwo.
  • Z zasięgiem sieci komórkowych jest podobnie jak u nas.
  • Nawet jeśli na szyldzie zobaczycie napis  Internet Cafe, może się okazać, że w środku można pograć, ale z netem się nie połączycie. Niemniej jednak w w miastach nie ma problemu z łącznością przez sieć.
  • Toalety są oznaczone dla kobiet literą F i trójkątem skierowanym  w górę, dla mężczyzn literą B i tradycyjnym trójkątem.
  • W miastach jest sporo żebraków. Na ogół nie są to Rumuni. Obalamy zatem powszechnie panujący i bardzo krzywdzący dla tej nacji mit. Sami Rumuni bardzo ubolewają nad tym, jakie panuje wyobrażenie o  ich Ojczyźnie i nich samych.

2. Informacje dla kierowców:

W Rumunii (fot. A. Olchawska).

  • Po wjechaniu na teren Rumuni należy zakupić ro winietę. Można to zrobić w specjalnym punkcie nieopodal przejścia granicznego lub na stacji benzynowej. Sympatycznym akcentem będzie to, że sprzedawcy winiet często znają kilka zwrotów po polsku i bez problemu dokonacie zakupu posługując się ojczystym językiem.
  • Nawet na najnowszych mapach  nie ma wszystkich dróg. Infrastruktura komunikacyjna rozwija się tam bardzo szybko.
  • Droga krajowa może się okazać szutrówką!
  • Nikogo nie dziwi stado krów spacerujących po drogach i zaprzęg konny korzystający z uroków rond w centrum miasta :)
  • Serpentyny w górach rządzą!
  • Przy drogach często są niewielkie parkingi (niekiedy ze stolikami i ławkami, choć zazwyczaj bardzo brudnymi) z których można korzystać.
  • Drum in lucru” niestety nie zapowiada słodyczy z jaką się kojarzy na pierwszy rzut oka. To ostrzeżenie informuje o remontach dróg.
  • Stacje z gazem są nieraz znacznie od siebie oddalone. Generalnie stacji jest trochę mniej. I niech nie dziwi Was widok furmanki. Chłopi często przywożą na wozie  cysternę do której leją paliwa, by później spokojnie jeździć po okolicy swoją Dacią.
  • Przy drogach często stoją sprzedawcy ze świeżutkimi owocami lub lokalnym winem. Polecam!

Sprzedawca melonów (fot. A. Olchawska).

3. Turystyka:

  • Naprawdę jest co zwiedzać!

W Rumunii (fot. A. Olchawska).

  • Mapy można nabyć w Polsce, ale na miejscu nie ma problemu z ich kupieniem, a są tańsze.
  • Podróżowanie stopem jest bardzo popularne. Zwykle Rumuni podwożą się nawzajem na niewielkich odległościach, np. praca – dom. Obowiązuje jednak niepisana zasada, żeby zostawić kierowcy jakąś drobną kwotę w ramach podziękowania.
  • Szlaki turystyczne są oznaczone nieco innymi znakami niż u nas. Liczą się kolory, ale też kształty, np.  czerwone trójkąty. Oznakowanie jest niezłe.
  • Można rozbijać namiot wszędzie poza terenem prywatnym. Nie ma kar za biwak poza polem namiotowym, czy campingiem :) Rumuni często z tego korzystają. W miejscowościach turystycznych w sezonie można zobaczyć sznureczek namiotów ciągnących się przy drodze. Osobiście polecam jednak spokojniejsze lokalizacje. Wyobraźcie sobie, że wędrujecie w Tatrach, gdzie Was oczy poniosą i jak znajdziecie urokliwe miejsce  możecie zostać tam na noc, by rankiem po wychyleniu głowy z namiotu rozkoszować się genialną panoramą. Kusząca wizja? Jedźcie w Fogarasze!

Góry Fogarskie (fot. A. Olchawska).

  • Cena za nocleg nie zawsze odzwierciedla standardu i na campingach bywa różna w zależności od pory. Jeśli jeździcie stopem i docieracie na miejsce późno wieczór niestety może się okazać, że zapłacicie nawet 2 razy więcej.
  • Nie na wszystkich campingach jest ciepła woda.
  • W niektórych częściach kraju bardzo starannie pielęgnowany jest folklor. Warto to zobaczyć, skosztować, poczuć! Można przyjrzeć się pracy rzemieślników, porozmawiać z zielarką, skosztować tradycyjnych potraw….
  • Szansa na spotkanie Polaków jest ogromna :)
  • Z dogadaniem się po angielsku lub rosyjsku bywa różnie. Naturalnie w miastach jest większa szansa na spotkanie kogoś kto włada  bardziej popularnym językiem. Rozmówki na ogół załatwiają sprawę. Jak ktoś ma możliwość to polecam kurs podstaw rumuńskiego lub udział w lektoracie. Po pół roku nauki byłam w stanie załatwić wszystkie potrzebne rzeczy, a i ludzie patrzyli na nas bardziej bardziej przychylnym wzrokiem. (Tu ogromy ukłon w stronę Pani Profesor!)
  • Trzeba uważać na bezdomne psy, a w górach również na niedźwiedzie.

piesek (fot. A. Olchawska).

  • W kilku większych miastach znajduje się piekarnia Gigi. Dla tamtejszych precli z czekoladą (covrigi cu chocolate) zdradziłam nawet rodzimego obwarzanka. Owe precle są dostępne również z innymi, nieraz zaskakującymi nadzieniami, ale wszystkie są przepyszne!

 

 

3 responses to “Rumunia – praktycznie informacje

  1. Wszystkim jadącym przez miasto Oradera w stronę Transywanii, odradzam stanowczo odcinek przez: Brad, Deva. 178 km ruchu wahadłowego, droga całkowicie zniszczona. Droga zaczyna być być remontowana, jednak nie zapowiada się na szybki finał. Pojechałem tym odcinkiem skuszony nową autostradą, jednak po zakończeniu szybkiego odcinka zaczyna się istny dramat, szkoda auta, nerwów i czasu. Najlepsza trasa pod wzgędem widokowym i jakości drogi to Oradera – Kluż-Napoka – Sibiu

  2. Jesteśmy nad morzem czarnym od 10 dni w miejscowości Costinesti. Noe spotkaliśmy ani jednego Polaka. Będąc na wycieczce trafiło się 2 rejestracje z polskimi blachami. Czujemy się jak na końcu świata. Fantastycznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s