Oradea – secesyjna perełka

Oradea jest położona tuż przy granicy Rumunii z Węgrami. Gdy wjeżdżamy do miasta widzimy blokowiska, pustostany, relikty socrealizmu. Szału nie ma, ale w centrum… czas zatrzymał się w XIXw :)  Był to okres, w którym miasto rozkwitało pod panowaniem Habsburgów.

W Rumunii (fot. A. Olchawska).

Kilka słów o historii Oradei

Miasto istnieje od przeszło tysiąca lat. W najdawniejszych czasach znajdowało się w obrębie księstwa słowiańskiego wodza Menumoruta[1]. Po walkach włączone zostało  w granice Węgier.  W Varadinum[2] Władysław I Święty[3] założył biskupstwo. Dzięki temu miasto zyskało prestiż, a po śmierci i kanonizacji władcy stało się również miejscem pielgrzymek. Rozwój zahamował najazd tatarski. Po okupacji trwającej do 1692r. Oradea znalazła się w rękach Habsburgów. Zaczęła się przebudowa miasta w stylu barokowym. Pracami kierował Franz Anton Hillebrandt. Aglomeracja leżąca na szlaku łączącym Wiedeń z Siedmiogrodem prężnie rozwijała się pod względem gospodarczym i kulturalnym.

Po rozpadzie Austro-Węgier Oradeę włączono do Rumunii, choć ponad połowę jej mieszkańców stanowili Węgrzy. W 1940r. wróciła do Węgier, lecz kilka lat później znów znalazła się w obrębie terytorium Rumunii.

Secesyjny pasaż handlowy Pod Czarnym Orłem (fot. A. Olchawska).

Co warto zrobić w Oradei?

– W czasie spaceru po starówce zachwycić się secesyjną architekturą!

– Zapuścić się w wąskie uliczki i przejścia, by odnaleźć prawdziwe perełki architektury, nieraz odrapane i zaniedbane, ale jednak urzekające. Można poczuć się jak odkrywca zaginionych skarbów :)

– Obejrzeć Catedrala romano-catolica – największą barokową świątynię na terenie Rumunii i arkady Korytarza Kanoników (Şirul Canonicilor).

–  Odwiedzić Muzeum Kraju nad Kereszami (Muzeul Ţării Crişului) mieszczące się pośród pięknego ogrodu  w barokowym pałacu biskupim.

– Zrobić zakupy w secesyjnym pasażu Pod Czarnym Orłem. Dobra, nie musicie nic kupować, ale wejdźcie tam. Niech i Was oczarują przeszklone sklepienia, klimatyczne przejścia i drzwi wyglądające jak na obrazach Alfonsa Muchy.

– Poczytać Ady’ego popijając kawę w hotelu Astoria – Endre Ady[4] spotykał się z przyjaciółmi  w tym neogotycko-secesyjnym hotelu.

– Zwiedzić cytadelę (Cetatea Oradiei) – Pierwotna budowla stała tu w XIw. Jej fundamenty przykryła nowa forteca wzniesiona po najeździe Tatarów, którą przebudowywano od XVI-XVIIIw. Obecnie trwają prace renowacyjne, ale cytadela i tak jest miejscem wartym zobaczenia. Jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Lepszej rekomendacji chyba nie potrzeba.

Pomnik Michała Walecznego na Piaţa Unirii w Oreadei (fot. A. Olchawska).


[1] Menumorut jest wspominany w  Gesta Hungarorum, najstarszej zachowanej do czasów dzisiejszych kronice Węgier. Niektórzy uważają jednak, że postać taka nie istniała, a jej imię odnosi się do władców Wielkich Moraw (tureckie men – wielki + węgierskie marót – Morawianin).

[2] Varadinum – dawna nazwa Oradei.

[3] Władysław I Święty – król węgierski (1077-1095).

[4] Endre Ady – poeta i dziennikarz węgierski. Nieraz krytykowany był za swe radykalne poglądy polityczne i romans z mężatką (opisywaną zresztą w wierszach). Nie zmienia to jednak faktu, że jego twórczość stała się początkiem odrodzenia poezji na Węgrzech.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s