Wąwóz Nery

Wąwóz Nery w Górach Aninei, według przewodnika to jedna z największych atrakcji Banatu. Ruszając tam szykowaliśmy się na tłumy turystów. Było jednak zupełnie inaczej. Komunikacja publiczna (2 kursy dziennie) i stan dróg skutecznie utrudniają dostanie się na miejsce. Docierają tam tylko najwytrwalsi. Cóż, okoliczne wioski to typowe „dziury zabite dechami”. Doskonałe miejsce na odpoczynek! Ba, miejsce urocze :)  Wapienne skały, krasowe jeziorka, typowo bałkańska roślinność. Wąwóz cieszy się statusem parku narodowego, więc trzeba korzystać z wyznaczonych szlaków, a namioty wolno rozbijać tylko w określonych miejscach. Tych niestety jest niewiele: koło leśniczówki Damian, Beu i w Driştie.

Wąwóz Nery  (fot. A. Olchawska).

Co trzeba wiedzieć wcześniej?

– na wędrówkę warto przeznaczyć dwa dni

– potrzebny będzie namiot – na szlaku nie ma schronisk

– często przechodzi się w bród

– bywa stromo, wąsko i z całkiem sporą ekspozycją

Co warto zobaczyć?

– Jezioro Diabelskie

– tarasy skalne z tunelami

Co nam udało się zobaczyć?

– wodospad Beuşniţy

– ukryte w skałach opuszczone sztolnie Dobra, wiem, nie wolno wchodzić, park narodowy itd… ale nie było tabliczki i turystów, wiec rzut oka i czmych… jesteśmy w sztolni. Tam na spotkanie wyleciał nam sam hrabia Drakula! Przeleciał kilkanaście centymetrów od mojej twarzy. No, Rumunia pełną gębą :)

Wodospad Beuşniţy (fot. A. Olchawska).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s