Jaworzyna Krynicka

Jaworzyna Krynicka – 1114m n.p.m. – szczyt w Beskidzie Sądeckim.

Trasa wycieczki: Krynica Zdrój – Jaworzyna Krynicka – Rytro (a później jeszcze hen, ale o tym kiedy indziej)

Czas przejścia: ok.9,5h

Stopień trudności: trasa łatwa

Etap I

czas: 45′

Czerwonym szlakiem wychodzimy z Krynicy na zbocze  Holicy (697m). Początkowo szlak biegnie koło zabudowań, ale dość szybko wychodzimy ponad nie i możemy cieszyć się spokojem Beskidów. Ścieżka wiedzie wśród łąk, a później wchodzi w las. Na wysokości 813m n.p.m. osiągamy szczyt Krzyżówki (stroma jest „ostatnia prosta”). Schodząc  dochodzimy do głównej drogi.

Etap II

czas:  2h

Maszerujemy chodnikiem  wzdłuż asfaltu. Normalnie bardzo bym marudziła, że nie po to ruszam w góry, żeby chodzić przy jedni. Tym razem jest inaczej. Większość odcinka prowadzi przy ogrodzeniu wypasionego hotelu „Czarny Potok„. Jest na czym oko zawiesić.

Znowu wchodzimy do lasu i pniemy się w górę.  Trochę za połową drogi, w miejscu gdzie szlak czerwony spotyka się z zielonym, znajduje się jaskinia Diabla Dziura. Trochę wyżej jest Diabli Kamień. Wszyscy robią sobie tu zdjęcia. My też ulegamy.

Jaworzyna - Diabelski Kamień (fot. A. Olchawska).

  Kamień jest na tyle odmienny od reszty otoczenia, że rozbudza wyobraźnię. Skąd się tu wziął?  Wysoki na 5m grzyb skalny jest efektem działania sił erozji i wietrzenia. Tyle twierdzą zwyczajni ludzie. Ci mniej zwyczajni łapią się legendy.

  • Jedna głosi, że czart niósł kamień, by zatkać nim krynickie źródła. Wystraszył się jednak piania koguta i upuścił głaz zanim zdołał wcielić w życie swój złowrogi plan.
  • Jest też legenda z wątkiem romantycznym. Pewien rycerz zakochał się w młodej pasterce. Jego ojciec, jak się domyślamy, nie był zachwycony obiektem westchnień swego syna. Wysłał więc chłopaka na wojnę, licząc, że  zapomni on  o ubogiej wieśniaczce. Rycerz oczywiście pamiętał dobrze :) Gdy strudzony wracał z wojennej tułaczki napadli go zbójcy. Okradli i rannego pozostawili na pastwę losu. Jęki nieszczęśnika usłyszała jego ukochana, pasąca nieopodal swoją trzodę. Nie nauczyli jej w szkole pierwszej pomocy, więc zaczęła się modlić o ratunek. Wtem z ziemi wytrysnęło źródełko, a dziewczyna uleczyła ukochanego obmywając jego rany tą cudowną wodą. Diabeł był wściekły z powodu zaistniałej sytuacji. Chwycił w swe kudłate łapska ogromny głaz i cisnął nim w ziemię zamykając na zawsze ujście  źródełka.

Przy głazie turystów na tyle dużo, że to nie jest najlepszy zakątek na odpoczynek. Idziemy dalej co jakiś czas rzucając spojrzenie za siebie. Widoki są coraz ciekawsze. Niestety im wyżej, tym głośniej. Na szczycie Jaworzyny jest niesamowicie tłoczno (przecież można tu wyjechać kolejką) i komercyjnie. Gapiąc się w przestrzeń pałaszujemy kromki. Pora iść, a i siedzieć się tu dłużej nie che.

Jaworzyna Krynicka (fot. A. Olchawska).

Etap III

czas: 1h

Schodzimy z Jaworzyny szlakiem czerwonym. Znów jesteśmy w lesie a ścieżka prowadzi nas  zboczem Bukowej (1077m) przez szczyt Czubakowej (1082m). Nie ma stromych podejść, ot przyjemny spacer.

Na szlaku na Runek (fot. A. Olchawska).

Etap IV

czas: 1h 15′

Z Czubakowej idziemy na Runek (1080m.) Przez ten szczyt przechodzi nie tylko szlak czerwony, ale też  niebieski szlak pieszy, żółty konny i zielony rowerowy.

Nazwa szczytu prawdopodobnie pochodzi od wołoskiego słowa runc, oznaczającego polanę utworzoną przez wypalenie drzew.

10 minut drogi od Runka znajdował się schron Zochna. Funkcjonował w latach 1925-1934. Nie był on zbytnio oblegany. Rocznie gościło tam średnio 37 osób, które za nocleg płaciły łącznie 19zł (nocleg kosztował 1,50zł, lub 75 gr dla członków PTT). Kwota raczej niezbyt imponująca. Mimo to budowniczowie Schroniska na Jaworzynie Krynickiej zupełnie przypadkiem zaprószyli tam ogień niszcząc chatę.

Po drodze wchodzimy na Holę (987m.), a następnie na Jawor (1037m). Miejscami trzeba dosyć ostro cisnąć w górę. Z lasu wychodzi się w zasadzie dopiero przy schronisku na Hali Łabowskiej (1061m).

halSchronisko na Hali Łaboskiej (fot. A. Olchawska).

Schronisko istnieje w tym miejscu od 1953r. Swoją obecną formę zawdzięcza modernizacji z roku  1973.

Trzeba przyznać, że wygląda całkiem sympatycznie. Szczególnie miło siedzi się w stołówce, skąd za oknem rozpościera się przyjemny widok. Jedzenie niestety nie powala.

Za nocleg w schronisku zapłacimy od 25 do 32 zł +12 zł za pościel. Na polu namiotowym można się rozbić za 10zł.

Etap V

czas:  45′

Czerwony szlak dalej wiedzie lasem wyprowadzając nas co chwilę na jakąś halę. Po drodze są: Hala Krajnina, Średnia, (Wierch nad Kamieniem 1084m), Martynowa aż wreszcie Hala Pisana (1044m).  Na każdej z nich rozlewa się fioletowe morze kwitnących wrzosowisk i borówczysk.

Wrzosowiska na halach Jaworzyny (fot. A. Olchawska).

Etap VI

czas:  1,5h

Po kwadransie dochodzimy do  Jaworzyny Kokuszczańskiej (969m). Za Zadnimi Górami, na wysokości 900m n.p.m. do szlaku czerwonego dochodzą niebieski i zielony. My jednak trzymając się czerwonego zmierzamy do schroniska Cyrla.

Schronisko Cyrla (fot. A. Olchawska).

Tu wszystko zaczęło się od punktu gastronomicznego zorganizowanego w 1999r. w niszczejącym gospodarstwie.  Schronisko oficjalnie działa od 2001r. Przez te naście lat zdążyło nabrać charakteru, uroku i zyskać na komforcie. Jest prowadzone przez pasjonatów.

Za nocleg zapłacimy od 12 zł (gleba) do 37zł (dwójka z łazienką). Warto wspomnieć, że schronisko chętnie gości również naszych czworonożnych przyjaciół. Można tu nawet zamówić jedzenie dla pupila. Miska wody gratis :)

Etap VII

czas: 1h

Ze schroniska schodzimy do Rytra. Po drodze miejscami widać sielską panoramę.

W drodze do Rytra (fot. A. Olchawska).

Jeśli trochę odbijemy ze szlaku dojdziemy do Góry Zamkowej, gdzie , jak łatwo się domyślić, znajdziemy ruiny warowni.

Nazwa Rytro wywodzi sie od niemieckiego ritter oznaczającego rycerza. I ci właśnie niemieccy rycerze mieli się tu osiedlić, zdaniem Długosza, w XIIIw. Faktem jest, że kamienna wieża pochodzi właśnie z tego okresu. Pozostała część zamku jest szacowana na wiek XIV.

W XVw w warowni  urzędowali sądeccy starości. Nie nacieszyli się nią zbyt długo. W 1658r. w czasie najazdu Jerzego  II Rakoczego zamek zniszczono.

Rytro -  zameczek strażniczy - Jan Gumowski.

Rytro – zameczek strażniczy – Jan Gumowski.

One response to “Jaworzyna Krynicka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s