Paryż – praktyczne informacje

Jak poruszać się po mieście?

Najwygodniej jest na piechotę, rowerem lub metrem. Miejsc do parkowania jest niewiele i korzystanie z nich do tanich nie należy.

Jeśli wybiera się tę pierwszą opcje warto wspomnieć o dość zaskakującym fakcie. Sygnalizacja świetlna zdaje sie służyć wyłącznie do odróżniania mieszkańców od turystów. Paryżanie uważają, że jezdnia jest miejscem dla samochodów i przechodzą po prostu, gdy nic nie nadjeżdża… nie czekając na zielone światło.

Metro jest świetne. Pogląd ten podziela wielu ludzi bo nieraz jest dość tłoczno. Sieć połączeń jest bardzo rozbudowana więc dojechać można wszędzie. Bilety kupuje się w kasach lub automatach. Możliwości jest kilka. Bilet pojedynczy to koszt 1,80€, karnet na 10 biletów kosztuje 14,10€.  Nie będę powielać informacji, zasady korzystania z komunikacji miejskiej fajnie opisano tutaj: http://www.ethnopassion.pl/2016/01/transport-miejski-w-paryzu-porady.html

Stacja metra (fot. A. Olchawska).

Gdzie kupować?

  • Pieczywo tylko w piekarniach. Jest świeże i pyszne.
  • Warzywa i owoce oraz produkty lokalne (sery, owoce morza,…) na targu. Ceny są dobre, a jakość wysoka.
  • Pozostałe artykuły żywnościowe i podstawową chemię kupimy najtaniej w sklepach sieci Franprix lub w supermarketach (te ostanie są zlokalizowane na obrzeżach miasta).
  • Sklepów odzieżowych jest mnóstwo. Wszystko zależy od oczekiwań i zasobności portfela. Kolekcje najpopularniejszych domów mody pod jednym dachem znajdziemy w Galeries Lafayette. I to pod dachem nie byle jakim! Dla samej kopuły w stylu fin de siecle warto wejść do środka :)
  • Generalnie ceny są 2-5 razy wyższe niż w Polsce.

Galeria Lafayette (fot. A. Olchawska).

Czego trzeba skosztować?

  • bagietek i croissantów
  • serów: chevre, brie, camembert, roquefort
  • win i cydrów
  • lodów w lodziarni Berthillon
  • makaroników
  • La caramell au beurre sale – kremu krówkowego z solonym masłem
  • le moelleux au chocolat – mufinów z płynną czekoladą w środku
  • le cafe gourmand – kawy z miniaturowymi słodkościami

 

800px-Macarons,_L'arbre_à_cannelle_restaurant

ParisSharing, L’Arbre à Cannelle restaurant, 57 Passage des Panoramas, 75002 Paris, France. https://en.wikipedia.org/wiki/File:Macarons,_L%27arbre_%C3%A0_cannelle_restaurant.jpg

Co jeszcze warto wiedzieć?

  • Woda kranowa jest zdatna do picia.
  • Wiele muzeów i sklepów jest zamkniętych w poniedziałki. Niektóre są nieczynne we wtorki.
  • Większość muzeów oferuje darmowy wstęp w pierwszą niedzielę miesiąca. Osoby do 26 roku życia bezpłatnie mogą zwiedzać również w pozostałe dni :)
  • Francuzi niechętnie mówią  w językach obcych. Gdy jednak próbuje dukać po francusku, okazuje się, że są w stanie wyjaśnić wszelkie zawiłosci płynną angielszczyzną.
  • W muzeach rzadko pod obiektami znajdziemy podpisy w języku innym niż francuski. Na ogół można się ratować audioguide’ami bądź kartami przy wejściach do sal, na których przygotowano opisy obiektów w języku angielskim, niemieckim lub hiszpańskim.
  • Przed wejściem do muzeów, obiektów zabytkowych, a nawet większych sklepów trzeba pokazać ochronie otwartą torebkę i rozchylić płaszcz.
  • Francuzi często całują się na powitanie w policzki i nie jest to gest zarezerwowany tylko dla rodziny i bliskich znajomych.
  • Paryż jest naprawdę inspirujący. Wiem, dla większości to banał. Ja jednak nie przepadam za dużymi miastami. Tutaj nowoczesność, wielokulturowość i zabieganie ukrywają się wśród wiekowych kamienic i romantycznych zaułków. Nawet w deszczu lub szarudze miasto ma w sobie nieodparty urok. Zachęca do sięgnięcia po farby lub aparat.
  • Wysokość, gęstość i konsekwencja zabudowy zaskakuje. Wszystko jest przemyślane i opracowane. Nie ma miejsca dla odrobiny chaosu. Trochę mi go brakuje. Przydaje się obiektyw szerokokątny :)
  • Spacerując trzeba patrzeć pod nogi. Po psach nie sprząta się tu zbyt często.
  • W mieście jest dużo darmowych, publicznych toalet. Te szare, wyglądające trochę jak kioski, mogą niejednego zaskoczyć. Są to ubikacje samoczyszczące się :) Można do nich wejść gdy świeci się zielona dioda. Dioda pomarańczowa informuje, że „jest zajęte”. Po opuszczeniu przybytku na drzwiach zapala się światełko niebieskie. Przez kilka minut toaleta będzie się czyścić i pdopiero po zakończeniu tego procesu będzie mogła z niej skorzystać kolejna osoba.
  • W stolicy mody miałam nadzieję spotkać wiele osób w wyrafinowanych i szykownych kreacjach.  Cóż, większość to czarnoszara masa, elegancka, ale bez polotu. Kolorowa, sportowa kurtka sprawi, że wszyscy będą patrzeć tylko na Was!
  • Savoir-vivre. Francuzi nieustanie i do wszystkich mówią Bonjur i merci. To bardzo sympatyczne. Niestety panowie raczej unikają szarmanckiego traktowania kobiet. Tutaj ukłon w stronę naszych polskich dżentelmenów: Panowie, możecie czuć się naprawdę wyjątkowi!

Paryż (fot. Anna Olchawska).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s